czwartek, 3 lipca 2014

Tort aferzysty

Taki wypiek na czasie.
Inspiracją stał się bardzo popularny za oceanem tort Watergate czyli tort z zielonym pistacjowym kremem. Nazwa wzięła się stąd, że Nixon bardzo lubił pistacje. 
Pistacje są dość drogie i nie bardzo pasują do kryzysowego charakteru mojego bloga. Przenosząc to na polski grunt poszukałem czegoś swojskiego, również zielonego, bo przecież nie bez znaczenia ma tu sam kolor zielony. Kolor pieniędzy zarówno naszych banknotów stuzłotowych jak i dolarów. Z jakiegoś powodu od razu pomyślałem o szczawiu :) To było, jak to mawiał pewien filmowy prywatny detektyw, jakby "Cios w podstawę mózgu" :)
Cały wypiek to ciasto z kremem na kruchym cienkim spodzie. Krucha cienka powierzchnia to warunki odpowiadające aferom :) Ciasto bardzo podobne do tych, którymi swego czasu rzucało się, aby demonstrować swoje niezadowolenie, dlatego przez niektórych zwany tortem (dla) aferzysty :)
Całość udekorowana nożem polecanym przez Roberta Sowę (brzmi znajomo ?:) ). To bonus w systemie lojalnościowym, bo sam osobiście nie ufam nożom ceramicznym. Mam nadzieję, że bez pluskwy :)

Składniki
- półtorej kostki margaryny margaryny
- szklanka mąki
- 5 łyżek cukru
- 2 budynie waniliowe
- 0,5 l jakiegoś mleka - byle nie zsiadłe :)
- szklanka poszatkowanego szczawiu
- kwasek cytrynowy


Wykonanie:
Z połowy kostki margaryny i mąki ugniatamy ciasto. Dodajemy 2 łyżki cukru, ugniatamy i wykładamy nim dno tortownicy. Wkładamy do nagrzanego na 180 stopni piekarnika aż się zarumieni.
Gotujemy szklankę mleka z pozostałym cukrem. W drugiej szklance zimnego mleka rozpuszczamy dwa budynie. Wlewamy do gotującego mleka i gotujemy do momentu aż zgęstnieje, cały czas mieszając. Jak wystygnie dodajemy szczaw, kostkę margaryny i miksujemy. Dodajemy trochę kwasku do smaku, żeby podkreślić smak szczawiu. Umieszczamy krem na spodzie i schładzamy w lodówce.


Dania na zimno - czyli co jeść w upalne dniLato w pełni!

1 komentarz: