Desery na depresję to kolejna odsłona Kryzysowej Książki Kucharskiej. Tym razem skupiam się na deserach, które w czasie depresji ekonomicznej pozwolą nam osłodzić trochę życie. Przepisy będę umieszczał trochę rzadziej, bo co za dużo to nie zdrowo :), ale zachęcam do regularnego sprawdzania.

niedziela, 14 lipca 2013

Pikuantne Rozkosze

Cropper usiadł niechętnie i spojrzał na pierwszą stronę. Potem odwrócił ją i zaczął czytać drugą. Po chwili wysunął szufladę, wyjął linijkę i przyjrzał się jej w zadumie.
— Właśnie przeczytał pan o Zupie z Bananową Niespodzianką — domyślił się Kozaberger.
— Tak!
— Niech pan zaczeka, aż pan dojdzie do Nakrapianego Ptaszka.
— Moja babcia piekła kiedyś Nakrapianego Ptaszka.
— Nie według tego przepisu — oświadczył Kozaberger z absolutnym przekonaniem.
Cropper przerzucał kartki.
— Do licha! Myśli pan, że coś z tego naprawdę działa?
— A kogo to obchodzi? Proszę iść zaraz do gildii i zatrudnić wszystkich wolnych grawerów. Najlepiej tych w starszym wieku.

Terry Pratchett "Maskarada"

Spicy Spotted Dick - czyli w bardzo delikatnym tłumaczeniu (ja bym to zrobił inaczej:) ) Nakrapiany Ptaszek. Danie zamieszczone w fikcyjnej książce kucharskiej pod tytułem "Pikuatne Rozkosze" napisanej przez Nianię Ogg bohaterkę osiemnastej części (i nie tylko) z serii Świata Dysku stworzonej przez Terry'ego Pratchett'a. Nie będę tutaj, co jest typowe dla Coelhowców, wynosił jego książek do rangi powieści psychologicznych. Powiem tylko tyle, że czyta się to tak samo dobrze jak książki o młodym czarodzieju w okularach, z tym, że z tych można wynieść więcej, o ile oczywiście ktokolwiek dowie się z nich czego jeszcze nie wiedział :)
W związku z tym, że gotowanie cieszy się ostatnio ogromną popularnością, a także zainteresowaniem dotyczącym owej fikcyjnej książki kucharskiej postanowiono stworzyć "Nanny Ogg's Cookbook". Podaję tytuł oryginalny ponieważ nie doczekaliśmy jeszcze polskiego wydania. Tam właśnie zamieszczono przepis na Spicy Spotted Dick.

Skladniki:
- pół szklanki mąki
- pół szklanki bułki tartej
- szklanka pokrojonej w kostkę bułki
- pół szklanki cukru
- pół szklanki rodzynek, jagód lub porzeczek
- cynamon
- pieprz (musi być trochę pikanterii)
- imbir 
- gałka muszkatołowa
- łyżka kaszy manny
- 3 łyżki oleju
- woda


Wykonanie:
Wszystkie suche składniki mieszamy ze sobą. Dodajemy olej i tyle wody, aby uzyskać konsystencję gęstego ciasta. Formujemy kształt...walcowaty. Zawijamy w papier do pieczenia, ale tak aby zostało trochę luzu, gdyż jak na prawdziwy ptaszek przystało trochę nam urośnie :)
Do garnka wkładamy talerz do góry dnem. Kładziemy na nim nasze zawiniątko. Dolewamy trochę wody na dno i gotujemy godzinę pod przykryciem.
Idealne ze śmietaną.
Karteczka oznacza, że danie zostało zgłoszone do konkursu.

Jagodowo Nam edycja 5!

11 komentarzy:

  1. Dziwne to danie i ciekawe zarazem.hmm :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Kreatywne? W ogóle. Zerżnięte z książki :)

      Usuń
  3. dziękuję za przepis do Jagodowo Nam 5! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, uwielbiam całą serię i oczywiście także Nianię Ogg - zawsze mam ubaw jak widzę jej przepisy przeniesione do realnej kuchni :) Pozdrawiam wszystkich fanów Pratchetta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wynoszę do roli sacrum, ale dobrego śmiechu i trafnych przemyśleń nigdy za wiele. Aha, i język przystępny ;) Dziś wrzucam jeszcze kolejny przepis z dwunastej części zainspirowany kuchnią Pani Gogol ;)

      Usuń
  5. Faktycznie, słodycze poprawiają nastrój, ale, ale! Jeśli przy każdym spadku nastroju będziemy sięgać po ciacha to już prosta droga do uzależnienia takiego samego, jak alkoholizm :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda jak...może nie będę kończyć...bo to trochę zbereźne skojarzenie..hahah

    OdpowiedzUsuń