piątek, 5 sierpnia 2016

Indiańska lemoniada - sumakada

Zbierałem się do tego przepisu chyba z 2 lata i w końcu nadszedł ten dzień :)
Za oceanem jest taki kontynent jak Ameryka Północna. Swoją nazwę zawdzięcza pewnemu podróżnikowi Amerigo Vespucci. Żyła tam ludność, która została nazwana przez Krzysztofa Kolumba Indianami. Właściwie dalej żyje, ale w nieco mniejszej ilości, bo musieli podzielić się terenem z imigrantami ze starego kontynentu.
W okół tych ludów narosło wiele mitów, do tego stopnia, że stali się oni istotnym elementem popkultury. James Cameron nakręcił "Avatar" w oparciu o jedną ze słynniejszych bitew z udziałem ludności białej i rdzennej amerykańskiej. Nawet południowoamerykańscy Indianie "bez tomahawków", podczas swoich występów, którymi zabawiają turystów podczas letniego sezonu, porzucają swoją tożsamość na rzecz swoich dalekich sąsiadów, bardzo dobrze ich udając, doskonale zdając sobie sprawę, że przeciętny Janusz nie wie jaka jest odległość pomiędzy USA, a Peru.
Podobno rdzenna ludność, piła takie napoje zanim jeszcze rodzina Donalda Trumpa pomyślała, żeby się do nich wprowadzić, ale być może to kolejny mit i lemoniada została tak naprawdę wymyślona 20 lat temu :)
Sam sumak już sam w sobie jest kwaśny. Jak ktoś nie wierzy to niech dotknie kwiatostanów językiem. Napój wychodzi lekko kwaskowy. W celu uzyskania lepszego smaku zalecam go dosłodzić.

Składniki:
- kilka kwiatostanów sumaka octowego
- woda
- cukier (opcjonalnie)


Wykonanie:
Kwiaty zalewamy letnią wodą w ilości takiej, żeby lekko pływały. Moczymy tak 2 godziny i wyjmujemy. Dosładzamy do smaku i gotowe.

6 komentarzy:

  1. Groźnie wygląda :) Ale na pewno jest przepyszna :) Z chęcia dam się zaprosić na coś takiego :) hehehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jakby z 40% roztworem smakowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, jak większość rzeczy z 40% roztworem :)

      Usuń
  3. Ciekawy i oryginalny przepis;)
    Pozdrawiam i zapraszam na https://www.facebook.com/ciastovelove/?fref=ts

    OdpowiedzUsuń
  4. no toś mnie zaintrygował.... sezon na kwiatostany sumaka już minął, ale w przyszłym roku spróbuję na 100% ( nie 40% ;-) )

    OdpowiedzUsuń